Ile kosztuje bieganie?

dolar

No właśnie. Ile ta cała zabawa kosztuje? Nie wiem czy wiecie, ale lubię masochistyczne czytać komentarze w necie. I bywa, że kiedy mowa o nadwadze i otyłości wśród Polaków, pojawiają się głosy, że to wszystko z biedy, panie! Bo warzywa drogie, a sport jeszcze droższy. Basen – karnet. Rower – wiadomo. Siłownia – miniony monet, w dodatku musisz kupić karnet, żeby się to w ogóle opłacało. Bieganie – buty i ubrania.

A prawda jest taka, że jedynym niezbędnym wydatkiem są buty. Ceny są najróżniejsze, ale najtańsze można mieć i za 100 zł, a w dyskontach bywa jeszcze taniej. Nie będą najlepszej jakości pod słońcem, ale wystarczą komuś, kto zaczyna biegać. Co potem? Potem może być nieco drożej, ale też nie są to kwoty nie do przeskoczenia. W Decathlonie można dostać buty Kalenji nawet za 150 zł, a często trafiają się promocje. Nigdy w nich nie biegałam, ale ludzie sobie chwalą. Moje własne buty do biegania kosztowały ok. 300 zł i biegam w nich rok. Czas wymienić i na pewno nie kupię nic droższego niż za 450 zł. Wystarczy trochę poszukać, internetowy Sklep Biegacza miewa świetne promocje (teraz ma, warto do nich zajrzeć), ich sklepy stacjonarne zresztą też. Jasne, że można za buty zapłacić i 700 zł, mieć kilka par treningowych i startowych. Sky is the limit. Ale przyzwoite buty można kupić za 250-300 zł. Raz na rok nie jest to wydatek nieosiągalny.

Ubrania. Sama nie czuję potrzeby posiadania drogich ciuchów, chociaż jestem zakochana w takich jednych pięknych legginsach. No ale dwie stówki… Nie. Biegam w zwykłych legginsach z sieciówki. Mam dwie pary na zimę – jedne ocieplane, kosztowały ok 30. zł i jedne termiczne, dostałam w prezencie. Mam jedną przeciwdeszczową lekko ocieplaną kurtkę. Koszt to ok 120-200 zł, ale przecież nie służy mi tylko do biegania. Bluza na chłodne dni – ok 100 zł. Do tego biegowe rękawiczki, czapka, komin – łącznie ok 50 zł.

Gadżety. Hulaj dusza. Oczywiście zegarek z GPS, nerka, plecak z bukłakiem na wodę, latarka czołówka… Najpopularniejszy gadżet to oczywiście zegarek, koszt ok. 500 zł (da się taniej, ale chciałabym policzyć ile kosztuje wyposażenie przeciętnego biegacza, a jak już inwestować w sprzęt, to lepiej dołożyć tę stówkę i mieć coś porządnego). Plecak, rzecz przydatna na długie biegi – ok. 60 zł.

Zawody. Zależy od miejsca, dystansu. Sama opłata startowa to od 40 do nawet 100 zł, ale przeciętnie można policzyć 60 zł – im szybciej ją wpłacimy, tym będzie taniej, często bywają też zniżki.

 

Podsumowując:

  1. Wersja ekonomiczna – buty za 150 zł. Ubrania zwykłe  sportowe.
  2. Wersja przeciętny biegacz – buty: 300 zł, koszulka techniczna: 30-50 zł, bluza do biegania: 100 zł, kurtka: 170 zł, zawody 3 x w roku: 150 zł. Łącznie: 650, w tym 300 to wydatek na kilka lat (kurtka, bluza, koszulka).
  3. Wersja zaawansowana: powyższe 650 zł + zegarek za 500 + plecak za 50. Łącznie 12oo zł, ale tu znów: wydatki ponoszone na bieżąco to buty i zawody, ok. 450 zł na rok. Wydatki często rozłożone na kilka lat. Ja swój „biegowy majątek” gromadzę od 2 lat, wcześniej jedynym wydatkiem na bieganie były tylko buty i koszulki, które po prostu prałam na bieżąco, bo miałam mało.
  4. Wersja Deluxe. Nawet kilka tysięcy: kilka par butów, zagraniczne zawody (drogie pakiety, przeloty, noclegi), zegarek za 1500 zł…
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s